- Rozpisując konkurs, odwoływaliśmy się do tego, co zrozumiałe i atrakcyjne dla młodych ludzi - powiedział „Rz" dyrektor Muzeum Jan Ołdakowski. - Dla wielu autorów udział w przedsięwzięciu może się okazać furtką do kariery, świ
- Rozpisując konkurs, odwoływaliśmy się do tego, co zrozumiałe i atrakcyjne dla młodych ludzi - powiedział „Rz" dyrektor Muzeum Jan Ołdakowski. - Dla wielu autorów udział w przedsięwzięciu może się okazać furtką do kariery, świetnym ćwiczeniem wyobraźni..
Napłynęło 30 prac z kraju i zagranicy - Wielkiej Brytanii i Niemiec.
- Jestem zaskoczony talentem graficznym uczestników - mówił Henryk Chmielewski (Papcio Chmiel), przewodniczący jury. - Kiedy miałem dwadzieścia lat, nie miałem jeszcze pojęcia o rysowaniu i nie mógłbym się z nimi równać.
- W polskich warunkach nie ma co liczyć na dobry film wojenny, więc komiks staje się jedynym sposobem na dotarcie do szerokiej publiczności - powiedział Tomasz Kołodziejczak, członek jury. - Komiksy, jakie ocenialiśmy, można podzielić na kilka grup: paradokumentalne, fabularne oraz odwołujące się do powstańczej mitologii.
Nasza praca, przedstawiającą autentyczną historię Szklanego Domu przy Mickiewicza 34/36 na Żoliborzu, stanowi połączenie tych nurtów - powiedziała „Rz" Monika Powalisz, autorka scenariusza nagrodzonego komiksu. - Opowiadam o domu, w którym sama mieszkam. Wszystkie dialogi zaczerpnęłam z publikacji historycznych, także tych wydanych własnym sumptem.
Pisanie poprzedziła szczegółowa praca dokumentacyjna. - Okazało się, że jeden z moich sąsiadów jako piętnastolatek brał udział w powstaniu - mówi Powalisz. - W czasie walk wykonał wiele zdjęć podwórka i tarasów widokowych Szklanego Domu. To m.in. one posłużyły Tymkowi Jezierskiemu za punkt wyjścia do stworzenia ilustracji.
Komiks opowiada o koncertach, jakie w czasie Powstania organizowali mieszkańcy domu. 30 sierpnia nadleciały bombowce naprowadzone przez żołnierza, który usłyszał muzykę. Zginęło trzydzieści osób.
Rzeczpospolita (27-07-2007)