Katarzyna Utracka
Dział Historyczny Muzeum Powstania Warszawskiego
Choć w czasie II wojny światowej konspiracja rozwijała się na terenie całego kraju, Warszawa odgrywała rolę kluczową i absolutnie priorytetową. To tutaj znajdowały się centralne ośrodki decyzyjne najważniejszych ugrupowań politycznych i organizacji konspiracyjnych.
W Warszawie urzędowały również najważniejsze postacie Polskiego Państwa Podziemnego – Dowódca Armii Krajowej oraz Delegat Rządu RP na Kraj. To tu także najczęściej dochodziło do bezpośrednich starć zbrojnych z okupantem, co czyniło stolicę główną areną zmagań politycznych i militarnych podziemia.
Dla Niemców członkowie polskiego podziemia byli przestępcami, dla własnego narodu zaś stanowili elitę, którą należało chronić wszelkimi możliwymi siłami. Jednym z fundamentalnych zadań Polskiego Państwa Podziemnego stało się więc zapewnienie konspiratorom bezpieczeństwa, zarówno w wymiarze organizacyjnym, jak i codziennym funkcjonowaniu. Kluczowym elementem tego systemu były lokale konspiracyjne, w których odbywały się odprawy, organizowano szkolenia, gromadzono dokumentację oraz tworzono „skrzynki” kontaktowe. Prowadzenie walki wymagało również rozbudowanej infrastruktury tajnych punktów, takich jak magazyny broni i amunicji, składy środków sanitarnych i żywności, a także podziemne drukarnie i zbrojownie, stanowiące zaplecze logistyczne całej konspiracji.
W okupowanej Warszawie życie toczyło się zatem dwoma nurtami: legalnym, któremu towarzyszyły codzienne łapanki, egzekucje i wywózki na roboty przymusowe, oraz tajnym, w ramach którego prowadzono zmasowaną działalność wymierzoną we wroga – od działań propagandowych i małego sabotażu, poprzez akcje zbrojne godzące w potencjał militarny III Rzeszy, po wykonywanie wyroków śmierci na zdrajcach, konfidentach Gestapo oraz funkcjonariuszach niemieckiego aparatu terroru. Można więc mówić o dwóch miastach – dwóch Warszawach: jednej legalnej, z ulicami, domami, sklepami i urzędami, oraz drugiej tajnej – z konspiracyjnymi lokalami, tajnymi przejściami, schowkami i skrytkami, obecnymi niemal w każdej kamienicy. Ta druga, podziemna Warszawa była starannie skrywana przed wrogiem. Dzięki doskonałemu zamaskowaniu umożliwiała skuteczną walkę z okupantem oraz zapewniała schronienie wielu osobom, często stając się ich ostatnią deską ratunku, a niekiedy jedyną szansą na ocalenie życia.
Wśród licznych lokali konspiracyjnych szczególne znaczenie miały te należące do Komendanta Głównego Związku Walki Zbrojnej, a następnie Dowódcy AK, gen. bryg. Stefana Roweckiego „Grota”. Dysponował on wieloma punktami pełniącymi różne funkcje: jedne służyły odprawom, inne były miejscem pracy, a jeszcze inne – zamieszkania i odpoczynku. Początkowo miał do dyspozycji kilka takich lokali, z czasem jednak ich liczba wzrosła, choć dokładnej ich liczby nie sposób dziś jednoznacznie ustalić, co wynika zarówno z charakteru konspiracji, jak i niepełności zachowanych źródeł.
Znakomity badacz dziejów wojny i okupacji, prof. Tomasz Szarota, na podstawie relacji i wspomnień, zidentyfikował blisko dwadzieścia takich adresów: ul. Kopińska 25, ul. Elektoralna 22 m. 8, ul. Solna 14 m. 7, ul. Marszałkowska 4, ul. Chocimska 22, Al. Jerozolimskie 91, ul. Marszałkowska 20, ul. Polna 36, ul. Partyzantów 5, ul. Jaworzyńska 4, ul. Leszczyńska, ul. Topiel 19, ul. Nowy Świat 46, ul. Lwowska, ul. Asnyka, ul. Zygmuntowska oraz ul. Twarda 36. Do tego dochodziły lokale przy ul. Spiskiej 14 oraz ul. Kredytowej 5, z którego gen. „Grot” nie zdążył skorzystać, ponieważ został aresztowany przed jego ukończeniem.

Fot. ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Stefan Rowecki „Grot” (1895–1944) – dyplomowany oficer służby stałej piechoty Wojska Polskiego: płk (1932), gen. bryg. (3 V 1940), gen. dyw. (pośmiertnie, 1 I 1944). Twórca i pierwszy Dowódca Armii Krajowej. Walczył w Legionach Polskich, gdzie był jednym z najmłodszych oficerów słynnej I Brygady pod komendą Józefa Piłsudskiego. W listopadzie 1918 r. wstąpił do odrodzonego WP i uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Po zakończeniu walk o granice Rzeczypospolitej pozostał w czynnej służbie wojskowej. Początkowo pracował w Wojskowym Instytucie Naukowo-Wydawniczym oraz był redaktorem „Przeglądu Wojskowego”, następnie dowodził pułkiem piechoty w Lesznie, a później Brygadą „Podole” Korpusu Ochrony Pogranicza. We wrześniu 1939 r. dowodził Warszawską Brygadą Pancerno-Motorową, a po klęsce działań obronnych kontynuował walkę w konspiracji. W 1940 r. został Komendantem Głównym Związku Walki Zbrojnej, a po jego przekształceniu – Dowódcą Armii Krajowej. Funkcję tę pełnił nieprzerwanie do chwili aresztowania przez Gestapo 30 czerwca 1943 r. w mieszkaniu przy ul. Spiskiej 14 na warszawskiej Ochocie. Zginął z rąk Niemców po wybuchu Powstania Warszawskiego – najprawdopodobniej został rozstrzelany w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, jednak dokładne okoliczności jego śmierci pozostają do dziś nieznane. Odznaczony m.in. Orderem Wojennym Virtuti Militari IV i V klasy, Krzyżem Niepodległości oraz Krzyżem Walecznych (dziewięciokrotnie).
Lokal przy ul. Twardej 36 był jednym z najważniejszych konspiracyjnych mieszkań wykorzystywanych przez gen. „Grota”. Miał on zwierzyć się swojemu adiutantowi, kpt. Ryszardowi Jamonttowi-Krzywickiemu „Szymonowi”, że właśnie tam czuł się najbezpieczniej, co wiele mówi o poziomie zabezpieczeń oraz staranności przygotowania tego miejsca. Trudno się z tą opinią nie zgodzić, gdy zapozna się z obszerną relacją ppłk. Emila Kumora „Krzysia”, szefa Wydziału Inwestycji i Zakupów Oddziału VII KG AK, osobiście odpowiedzialnego za wyszukanie i przygotowanie tej kwatery. Jego wspomnienia Wycinek z historii jednego życia stanowią szczegółowe źródło wiedzy o tym miejscu, będąc jednocześnie unikatowym świadectwem realiów konspiracyjnej codzienności. Z niezwykłą skrupulatnością opisał on wygląd mieszkania, system schowków i tajnych przejść, których w lokalu nie brakowało.

Fot. z książki Emila Kumora „Wycinek z historii jednego życia” – zbiory Romana Bonka
Emil Kumor „Krzyś” (1899–1957) – oficer służby stałej piechoty Wojska Polskiego: kpt., mjr, ppłk. Służył w Legionach Polskich, a od 1918 r. w odrodzonym Wojsku Polskim. W latach 1922–1929 dowodził kompanią w 9 pułku piechoty Legionów, następnie był oficerem 40 pułku piechoty, później adiutantem komendanta Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie, adiutantem gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza, dowódcy Okręgu Korpusu VI (Lwów), a następnie Okręgu Korpusu VIII (Toruń). We wrześniu 1939 r. uczestniczył w bitwie nad Bzurą, po czym wraz z gen. Michałem Tokarzewskim-Karaszewiczem i grupą oficerów przedostał się do oblężonej Warszawy. Należał do ścisłego sztabu generała i brał czynny udział w formowaniu konspiracyjnej organizacji – Służby Zwycięstwu Polski. Był szefem Wydziału Legalizacji w Oddziale I Dowództwa Głównego SZP i Komendy Głównej ZWZ, a od lipca 1940 r. szefem Wydziału Inwestycji i Zakupów w Oddziale VII KG ZWZ-AK. Zajmował się m.in. organizacją sieci skrytek i lokali konspiracyjnych na terenie Warszawy, w tym przygotowaniem lokalu służbowego dla gen. Stefana Roweckiego „Grota” przy ul. Twardej 36. W Powstaniu Warszawskim pełnił funkcję inspektora odcinka bojowego w Śródmieściu. Po wyjściu z niewoli niemieckiej powrócił do kraju i zgłosił się do ludowego WP. W 1946 r., ze względu na stan zdrowia, przeszedł w stan spoczynku. W 1949 r. został aresztowany i skazany na podstawie fałszywych zarzutów, a po umorzeniu śledztwa zwolniony w 1953 r. Odznaczony m.in. Orderem Wojennym Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Niepodległości oraz Krzyżem Walecznych (czterokrotnie). Swoje wspomnienia z okresu wojny, konspiracji i Powstania Warszawskiego wydał w książce Wycinek z historii jednego życia (Warszawa 1967).
Konspiracyjna historia lokalu przy ul. Twardej 36 rozpoczęła się w drugiej połowie 1942 r., kiedy po intensywnych poszukiwaniach ppłk „Krzyś” znalazł odpowiednie mieszkanie w czteropiętrowej kamienicy w północno-zachodniej części Śródmieścia (obecnie dzielnica Wola), spełniające rygorystyczne wymagania bezpieczeństwa. Do niedawna obszar ten stanowił część tzw. małego getta, zlikwidowanego przez Niemców latem 1942 r. W wyniku deportacji ludności i częściowego zniszczenia zabudowy wiele mieszkań opustoszało lub zmieniło lokatorów, co stworzyło dogodne warunki do organizowania lokali konspiracyjnych.
Na drugim piętrze kamienicy przy ul. Twardej 36 znajdowały się trzy lokale (nr 4, 10 i 11), położone obok siebie, które zostały połączone w jeden kompleks konspiracyjny, tworząc rozbudowany, wielowarstwowy system zabezpieczeń i ewakuacji. Dwa pierwsze (nr 4 i 10) były pięcioizbowe i miały po dwa wejścia (nr 4 wejście frontowe i kuchenne, nr 10 – z bocznej klatki i kuchenne), natomiast mieszkanie nr 11 było najmniejsze – dwuizbowe, z jednym wejściem z bocznej klatki schodowej. W ocenie ppłk. „Krzysia” lokal posiadał „wszystkie walory konspiracyjne, o jakich tylko można było marzyć”. Właściwą kwaterą gen. „Grota” był lokal nr 10; mieszkania nr 4 i 11 pełniły funkcję pomocniczą i zabezpieczającą na wypadek dekonspiracji.
Prace rozpoczęto od uregulowania kwestii formalnych: znalezienia lokatorów-„przykrywek” oraz uzyskania przydziałów z kwaterunku. Następnie przystąpiono do generalnego remontu. Ze względów bezpieczeństwa roboty podzielono między trzy niezależne ekipy, nieświadome wzajemnie swojego udziału w przedsięwzięciu ani tego, dla kogo w rzeczywistości przygotowywany jest lokal. Nadzór sprawowali inżynierowie Kazimierz Kamler „Norbert” i Stanisław Doruchowski „Smyk” oraz st. ogniom. Romuald Hintze „Fabrowski” z działu skrytek stałych Wydziału Inwestycji i Zakupów.
Mieszkania nr 4 i 10 przegradzała ściana, w której wykonano starannie zamaskowane przejście. „I tak, żeby dostać się do lokalu »Grota« przez mieszkanie nr 4 – pisze Emil Kumor – należało wejść frontową klatką schodową z przedpokoju na prawo do pierwszego pokoju, a następnie do drugiego, gdzie w ścianie była wmurowana szafa na ubrania i półka na kapelusze. W celu otwarcia drzwi szafy należało nacisnąć niewidoczną sprężynę, ta zwalniała z zaczepu ruchomą ścianę szafy wraz z półką, tak że ubrania, które tam wisiały, nie zmieniały swojej pozycji. Szafa w lokalu nr 4 tworzyła jedną całość z szafą z lokalu »Grota« (nr 10) z tą tylko różnicą, że po drugiej stronie ściany odpowiadała jej szafa gabinetu kosmetycznego, na której półkach znajdowały się słoiki z różnymi maściami, flakony i butelki. Oficjalnie był to lekarski gabinet kosmetyczny”.
Należy zaznaczyć, że po wejściu do lokalu „Grota” drzwi obydwu szaf automatycznie się zamykały, co stanowiło dodatkowe zabezpieczenie przed nieproszonymi gośćmi. Następnie przechodziło się przez korytarz do sąsiedniego pokoju – gabinetu (tzw. biblioteki). Ten duży, narożny pokój biblioteczny był najważniejszą częścią całego lokalu i miał być przeznaczony wyłącznie dla gen. „Grota”. Nikt nie miał do niego wstępu – nawet najbliżsi współpracownicy komendanta. W gabinecie znajdował się wykusz z czterema wysokimi oknami, z których widać było ulice Twardą i Pańską aż do ul. Żelaznej. Umożliwiło to wybudowanie dużej szafy bibliotecznej w stylu zakopiańskim, otwartej na gabinet, którą wypełniono tysiącem tomów starych druków podarowanych przez znanego księgarza i wydawcę warszawskiego, a zarazem aktywnego konspiratora – Eustazego Szelążka. Najciekawsza część pokoju kryła się jednak za biblioteczką, gdzie cztery metry kwadratowe wykuszu zamieniono w prawdziwą fortecę. Ppłk Emil Kumor opisał ją z najdrobniejszymi szczegółami: „Od wewnątrz był on zupełnie niewidoczny i dobrze zamaskowany. Żeby dostać się do wykuszu, trzeba było na moment zdjąć jedną książkę z półki i nacisnąć w odpowiednim miejscu sprężynkę. Po zwolnieniu zatrzasku szafa biblioteczna ze wszystkimi książkami wykonywała ćwierć obrotu do wewnątrz pokoju. Można było swobodnie, bez przepychania się, wejść do środka. Teraz lekkie dotknięcie i całość powracała do postawy wyjściowej. To była ta »forteca«. Tutaj znajdowała się leżanka-fotel, arsenał broni z amunicją oraz zapas żywności na 14 dni dla 6 ludzi. Jeśli chodzi o broń, były tam 2 ciężkie karabiny maszynowe, 10 pistoletów maszynowych typu »Sten«, 1 »Piat« (broń przeciwpancerna do zwalczania czołgów) i 100 granatów obronnych angielskich. Broń pochodziła ze zrzutów. Pole widzenia było stąd doskonałe. Pod ogniem ciężkiej broni można było trzymać ulicę Twardą, Pańską, Żelazną i Grzybowską”.
Z pokoju gen. „Grota” można było dostać się do ostatniego lokalu nr 11 poprzez ukryte w ścianie przejście. Zamaskowano je od strony gabinetu wbudowanym w ścianę podręcznym barem, wykonanym w takim samym stylu co wspomniana biblioteka i reszta wyposażenia. Z drugiej strony zaś znajdowała się otwarta szafa z pułkami. Przechodziło się do niepozornego, skromnie wyposażonego mieszkania, które pełniło niezwykle ważną funkcję. Umożliwiało ono bowiem niepostrzeżone wydostanie się na zewnątrz nawet w sytuacji, gdyby Niemcy obstawili całą kamienicę, łącznie z podwórkiem. Emil Kumor w swojej książce wyjaśnił tę zagadkę: „W 1939 roku było to trzypokojowe mieszkanie z kuchnią w amfiladzie. W czasie działań wojennych jeden pokój z kuchnią w pionie od IV piętra włącznie uległ zburzeniu, a właściciel kamienicy z braku funduszów nie odbudował tej części domu, a tylko przeprowadził prowizoryczny remont sposobem gospodarczym. Nad niezburzonym mieszkaniem na parterze położył dach z desek i pokrył go papą. Dlatego to lokal nr 11 miał tylko 2 izby. Za tą ścianą, za którą poprzednio były drzwi do sąsiedniego pokoju, zbudowana została ubikacja. W ubikacji po lewej stronie umieszczona była muszla, a na wprost ruchoma ściana, którą wtajemniczony mógł w razie potrzeby otworzyć bez wysiłku do wewnątrz i skokiem na dach I piętra opuścić zagrożone mieszkanie. Drzwi automatycznie zatrzaskiwały się same. Z dachu I piętra droga wiodła w dół – skokiem do składu starego żelaza. Dalsza droga na wolność nie była już skomplikowana. W zależności od potrzeby można było wybierać jedną z trzech ulic: Twardą, Pańską lub Żelazną”.
Mimo że lokal posiadał aż sześć wyjść, wprowadzono dodatkowe, starannie przemyślane zabezpieczenia. Kiedy przejścia i skrytki były już gotowe, przystąpiono do całkowitej wymiany instalacji elektrycznej, aby zwiększyć bezpieczeństwo i niezawodność systemu. W tym celu wykonano sygnalizację świetlną zasilaną akumulatorem, zainstalowano aparaty telefoniczne oraz urządzenia alarmowe, które miały umożliwiać błyskawiczne powiadamianie dowódcy o zagrożeniu, minimalizując ryzyko zaskoczenia przez okupanta. Na parterze, od strony ul. Pańskiej, uruchomiono konspiracyjną herbaciarnię, pełniącą funkcję przykrywki oraz punktu obserwacyjnego. W jej wnętrzu znajdowała się skrytka, w której przechowywano dwa pistolety maszynowe Sten, amunicję oraz granaty. W lokalu zainstalowano również specjalny aparat telefoniczny oraz urządzenie alarmowe, połączone bezpośrednio z mieszkaniem gen. „Grota”. W razie niebezpieczeństwa obstawa w herbaciarni mogła uruchomić system ostrzegawczy, co powodowało zapalenie się czerwonych lampek alarmowych w mieszkaniu nr 10. Dodatkowo z parteru można było bezpośrednio zadzwonić do gen. „Grota” i poinformować go o ewentualnym zagrożeniu, co znacząco podnosiło bezpieczeństwo dowódcy i całego lokalu. Na zakończenie prac remontowych pomalowano ściany, starannie polakierowano drzwi i okna oraz wycyklinowano podłogi, nadając mieszkaniom estetyczny i schludny wygląd, który nie budził podejrzeń osób postronnych.
Wszystkie zamaskowane przejścia, takie jak szafa na ubrania, kosmetyczna szafa lekarska oraz szafa-bar, zostały wykonane w Fabryce Mebli Stylowych (zwanej od nazwiska właścicieli Fabryką Kamlera) przy ul. Dzielnej przez jej współwłaściciela, por. Jerzego Kamlera „Stolarza”. Przy pracach projektowych i wykonawczych pomagał mu wspomniany brat, „Norbert”. Gabinet i bibliotekę wraz ze skrytkami w meblach wykonał „Adam” (NN) ze stolarni przy ul. Wolskiej 4. Opancerzeniem wszystkich wejściowych drzwi zajął się prawdziwy mistrz w swojej dziedzinie, ślusarz Pękalski.
Ze względu na wyjątkową wartość lokalu gen. „Grot” przyjmował w nim wyłącznie najbliższych współpracowników, organizując odprawy i konferencje ścisłego sztabu Komendy Głównej. Jak słusznie zauważył Tomasz Szarota, niestety, 30 czerwca 1943 r., w dniu aresztowania, nie przebywał w lokalu przy ul. Twardej 36, który miał sześć wyjść, lecz w mieszkaniu przy ul. Spiskiej 14, posiadającym tylko jedno wyjście, co w dramatyczny sposób zaważyło na jego losie.
Po aresztowaniu gen. „Grota” lokal przy ul. Twardej 36 nadal wykorzystywano jako jeden z kluczowych punktów pracy Komendy Głównej. Urzędował tam nowy Dowódca AK, gen. Tadeusz Komorowski „Bór”. W ostatnim miesiącu przed wybuchem Powstania Warszawskiego pracowali tam również oficerowie Oddziału III Operacyjnego KG AK, w tym – od 20 lipca 1944 r. – cichociemny ppłk Felicjan Majorkiewicz „Iron”.
W czasie walk powstańczych kamienica uległa poważnym uszkodzeniom. Zniszczeniu uległo m.in. serce lokalu – biblioteka-forteca. Po wojnie, w latach 60. XX w., budynek rozebrano, a w jego miejscu wzniesiono bloki mieszkalne, które stoją do dziś. Po pierwotnej zabudowie nie pozostał nawet najmniejszy ślad; brak również tablicy upamiętniającej to historyczne miejsce.

Barykada zamykająca wylot ul. Pańskiej na Twardą, ujęcie w kierunku południowo-zachodnim. W tle, po prawej stronie, widoczny narożnik kamienicy przy ul. Twardej 36 z charakterystycznym wykuszem, natomiast po lewej stronie znajdują się budynki przy ul. Twardej 31 i 33. Fotografia wykonana w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. Fot. ze zbiorów MPW

Niemieckie zdjęcie lotnicze z 30 sierpnia 1944 r. Czerwona strzałka wskazuje narożną kamienicę przy ul. Twardej 36. Wyburzone kwartały to miejsca po kamienicach zniszczonych po likwidacji tzw. „małego getta”. Fot. ze zbiorów National Archives and Records Administration (NARA), USA

Niemieckie zdjęcie lotnicze z 4 listopada 1944 r. Czerwona strzałka wskazuje narożną kamienicę przy ul. Twardej 36 z uszkodzeniami budynku z okresu Powstania Warszawskiego. Dostrzegalne są również zniszczenia innych budynków w tym rejonie, powstałe w wyniku walk z sierpnia i września 1944 r. Wyburzone kwartały to miejsca po kamienicach zniszczonych po likwidacji tzw. „małego getta”. Fot. ze zbiorów National Archives and Records Administration (NARA), USA

Na drugim planie skrzydło kamienicy przy ul. Twardej 36 – elewacja od strony podwórza, widziana z ul. Pańskiej, 1946 r. Fot. Archiwum Państwowe w Warszawie, akta BOS

Ulica Twarda 36 – na drugim piętrze, od frontu, okna i balkon zachowanego mieszkania nr 4. Fotografia z 1957 r., opublikowana w tygodniku „Stolica” (nr 47/1957).

Widok z okien lokalu gen. Stefana Roweckiego „Grota” przy ul. Twardej 36 – stan z 1957 r. Fotografia opublikowana w tygodniku „Stolica” (nr 47/1957).