- [...]
"Moja przyjaźń z Teresą [Bogusławską - przyp.] narodziła się w 1937 roku w ławce szkolnej III klasy, kiedy Teresa przyszła do szkoły do Platerówny, poprzednio uczona była w domu. Dom jej i najbliższą rodzinę poznałam w październiku tego roku z okazji imienin Teresy. Mieszkanie na Kanonii w staromiejskim stylu pełne pamiątek historycznych i rodzinnych, dość ciemne przez to tajemnicze. Teresa zaprowadziła mnie do gabinetu ojca, czułam że jest bardzo dumna ze swego ojca. Po wrześniu 1939 roku ojciec Teresy wyjechał z Polski i nigdy już nie wrócił, dlatego większość koleżanek Teresy go nie znała. Pan Bogusławski bywał również przed wojną na uroczystościach szkolnych np. pamiętam go jak głośno i długo oklaskiwał nas po przedstawieniu szkolnym (sen Marysi) siedząc obok pani Reut. Był również tak jak wszyscy rodzice na I-szej Komunii Świętej naszej klasy 18 maja 1939 roku, która jak wszystkie Platerki pamiętają, odbyła się w auli naszej szkoły. Po tej pięknej uroczystości robiono nam dużo zdjęć na dziedzińcu szkolnym, dzięki bardzo kochanej matce Teresy, pani dr Bogusławskiej, te zdjęcia jak i wiele innych zdjęć i pamiątek Teresy uratowały się. Matka zabrała je z domu w czasie powstania jako najcenniejsze przedmioty. Przyrzekłyśmy sobie obrać nasze imiona przy bierzmowaniu. Na Kanonii oprócz rodziców i brata (brat Teresy również wyjechał z Polski po wrześniu 1939 roku, wrócił jako cichociemny w 1944 roku, ale Teresa o tym nie wiedziała) mieszkała była również panna Frania, wychowawczyni Teresy, bardzo troskliwa i kochana. Opiekunka Teresy. Właśnie pod opieką panny Frani chodziłyśmy na spacery po Starym Mieście i na plażę nad Wisłę obok Mostu Kierbedzia. Dziś nie ma już plaży tym miejscu. Właśnie z panną Frania i Tajfunem, biało-czarnym pekińczykiem, ulubieńcem Teresy, spędziłyśmy bardzo miłe, beztroskie wakacje w Druskiennikach w lipcu 1939 roku. Jeździłyśmy na plażę promem na wyspę na Niemnie, która nazywała się Wyspą Miłości. Na tej wyspie przebiegała granica. Wojna 1939 roku. Mieszkanie na Kanonii zostało zniszczone, Teresa z matką i panną Franią zamieszkały na Mazowieckiej 4, również w bardzo ładnym mieszkaniu. Ja nie chodziłam już do Platerówny podczas wojny, ale nadal przyjaźniłam się z Teresą. W okresie Bożego Narodzenia pani Bogusławska zaprowadziła nas po raz pierwszy do Szpitala Ujazdowskiego, aby złożyć życzenia i podarunki rannym żołnierzom, m.in. pamiętam jak podpisywałyśmy im Faraona i Emancypantkę - nowe egzemplarze, które Teresa dostała w tym celu od cioci Kończycowej. Teresa bardzo przeżywała te odwiedziny, wciągnęła później do tej akcji inne koleżanki. Na wakacje podczas wojny wyjeżdżałyśmy do Łomianek z matką Teresy z panią Bogusławską i z panią Franią, furą sprzed CIF-u. W Łomiankach mieszkał latem Dziadunio Teresy, ojciec pani Bogusławskiej. Teresa bardzo go kochała. Był to dom-dworek dworek otoczony ogrodem pełnym kwiatów sadem. (...) Latem bywało tam sporo osób z rodziny i nie z rodziny, byli przez pewien czas i tacy, którzy ukrywali się przed Niemcami. Do stołu zasiadało zawsze wiele osób, atmosfera była bardzo życzliwa. Czułyśmy się tam bardzo dobrze, Teresa lubiła różne gry, zawody np. zjadanie wiśni do granic naszych możliwości siedząc na drzewie, albo gdy sortowano ogórki – zjadanie ogórków, która zje więcej. Wieczorem czytałyśmy książki, a Teresa często czytała na głos wiersze. Chyba w 1942 roku Teresa zawiadomiła mnie, że Dziadunio umarł, byłyśmy na wyprowadzeniu z jego mieszkania na Czerwonego Krzyża w Warszawie i na pogrzebie w Łomiankach, gdzie został pochowany na miejscowym cmentarzu. Więcej już na wakacje do Łomianek nie jeździłyśmy. Myślę, że jeden z wierszy Teresy bez tytułu, znajdujący się w książce "Wołanie z nocy", to jakby refleksja z tamtych Łomianek. [Wspomnienia matki udostępnił p. Witold Smoleński]
Kontakt w sprawie Powstańczych Biogramów: wtorki (od 10:00 do 14:00) i piątki (od 12:00 do 16:00) osobiście w Pokoju Kombatanta po wcześniejszym umówieniu na spotkanie lub telefonicznie w ww. dniach i godzinach pod numerem: 22 539 79 36, mailowo: powstanczebiogramy@1944.pl lub mpalgan@1944.pl
Pomóż uzupełnić bazę biogramów
Jagoda Łodzińska (Maria Jadwiga Łodzińska) na zdjęciu dwa lata po Powstaniu Warszawskim. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Jagoda Łodzińska - zdjęcie z I klasy szkoły powszechnej, rok 1936.
Maria Jadwiga Łodzińska z ojcem Antonim na pl. Zbawiciela, ok. 1936 rok. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Od lewej: Jagoda Łodzińska (Maria Jadwiga Łodzińska), Teresa Bogusławska (na osiołku) oraz ciocia Teresy - Irena Kończyc na wakacjach. Pani Kończyc w latach okupacji była tzw. "ciotką", czyli opiekunką "cichociemnych", którzy w warszawskich "melinach" odbywali "aklimatyzację". Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Od lewej stoją: Teresa Bogusławska, Maria Jadwiga Łodzińska (Jadwiga Łodzińska). Pierwsza Komunia Św - 18 maja 1939 r.. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Od lewej stoją: Teresa Bogusławska, Maria Jadwiga Łodzińska (Jadwiga Łodzińska). Pierwsza Komunia Św - 18 maja 1939 r. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Maria Jadwiga Łodzińska, zdjęcie okupacyjne. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Potwierdzenie nadania przekazu pocztowego. Odbiorca Wanda Jung-Zabłocka, Krucza 10. 9.06.1944 r. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Rewers potwierdzenia nadania przekazu pocztowego. Odbiorca Jung-Zabłocka. Krucza 10. 9.06.1944 r. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Zdjęcie prawdopodobnie z okresu matury we Włocławku w maju 1946 r. Pierwsza z lewej Maria Jadwiga Łodzińska. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Maria Jadwiga Łodzińska. Legitymacja członkowska Koła Chemików Studentów UW. 1947 rok. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Maria Jadwiga Łodzińska. Legitymacja służbowa - Zakład Przemysłu Farmaceutycznego STARUT. 1952 r. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Maria Jadwiga Łodzińska - rok 1955. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Ślub Marii Jadwigi Łodzińskiej z Franciszkiem Smoleńskim. Kościół Św. Zbawiciela, Warszawa 1955 r. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Maria Jadwiga Łodzińska. Legitymacja. Warszawskiego Towarzystwa MOTOR. 1956 rok
Sylwester 1957 r. Od prawej Maria Jadwiga z Łodzińskich Smoleńska, Franciszek Smoleński. Fot. z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego
Maria Jadwiga z Łodzińskich Smoleńska z wnuczką Kasią Smoleńską i synową Małgosią, przed kaplicą oo. Jezuitów na ul. Narbutta. Chrzciny Wielkanoc 1984 r. Z archiwum rodzinnego Witolda Smoleńskiego