Pseudonim
"Bolec"
Data urodzenia
1920-05-16
Data śmierci
2007-10-08
Stopień
dowódca plutonu
Stopień
sierżant podchorąży - podporucznik (2.10.1944)
Miejsce urodzenia
osada Głowaczów pod Kozienicami
Imiona rodziców
Feliks - Honorata z domu Pawęska
Dzieciństwo i młodość
Od 5 roku życia był sierotą, od 14 musiał sobie radzić sam. Pracował jako pomocnik piekarza, zduna, wykonywał dziesiątki dorywczych prac. Z prowincji przeprowadził się do Warszawy. W Junackich Hufcach Pracy odbył przeszkolenie wojskowe oraz skończył Zawodową Szkołę Hotelarską. W programie szkolnym były trzy języki obce, z których niemiecki bardzo szybko się przydał... Po zdaniu egzaminu końcowego otrzymał posadę w Hotelu "Bristol", w którym pracował do wybuchu wojny w 1939 roku.
Udział w konspiracji 1939-1944
Od 1941 r. członek Szarych Szeregów. Jego przysięgę przyjmował "Rudy" - Jan Bytnar. W ramach Organizacji Małego Sabotażu "Wawer" uczestniczył w akcjach sabotażowych i propagandowych. Od 1942 r. działał w "Grupach Szturmowych" (GS) - Hufiec Południe ("SAD-100" - pluton "Bravi"). Ukończył tajną Szkołę Podoficerską "Wiarus". Uczestniczył w przygotowaniach i wykonaniu pierwszej akcji bojowej warszawskich GS-ów - "Meksyk II" (akcja pod Arsenałem - 26.03.1943). Tuż przed akcją wszedł w skład sekcji "Butelki" grupy "Atak". Rzucone przez niego butelki zapalające - jako jedyne - trafiły w policyjną "budę", zapaliły ją i w efekcie zatrzymały na ul. Długiej. W akcji uwolniono 21 więźniów, w tym phm. Jana Bytnara "Rudego" i phm. Henryka Ostrowskiego "Heńka" - hufcowych Szarych Szeregów ujętych wcześniej przez Gestapo. 1 sierpnia 1943 r. przekazany z GS do II plutonu kompani "Agat" (Kedyw KG AK). 22 września 1943 r. uczestniczył w osłonie akcji "Wilanów", przeprowadzonej przez oddziały Kedywu KG AK - głównie batalionu "Zośka". Dwa dni później (24 września) uczestniczył w akcji "Kretschmann". Miał za zadanie ubezpieczać akcję od strony ulic Szarej i Cecylii Śniegockiej. W jego mieszkaniu przy ul. Żelaznej 41 odbywały się odprawy plutonu, a także szkolenia w ramach kursu tajnej podchorążówki "Agicola". W nocy 3/4 kwietnia 1944 r. brał udział w akcji "Płochocin", która równocześnie miała być egzaminem końcowym II turnusu "Agricoli" dla klas kompanii "Pegaz". 26 kwietnia wchodził w skład zespołu ubezpieczającego akcję "Rodewald". 6 maja wchodził w skład głównego zespołu wykonawczego akcji "Stamm". Miesiąc później uczestniczył w przygotowaniach do akcji "Hahn", która po kilku wystawieniach została odwołana z powodu nieobecności Hahna w stolicy. W lipcu 1944 r. dowódca III plutonu 2. kompanii batalionu "Parasol".
Pseudonim
"Pseudonimu sobie nawet nie wybrałem. Mieliśmy wpadkę - koło naszego punktu kontaktowego ukrywali się Żydzi. Przyszło po nich Gestapo, a przy okazji zgarnęli i nas - młodych chłopaków na schodach. Trzymali nas na balkonie, a że było "jeden na jeden", tośmy się wyrwali. Ale lokal był spalony i pseudonimy też. Dowódca wymyślił nowe: "Jesteś najniższy, prawie niewidoczny jak bolec w maszynie. Ale bez niego nic nie będzie działać". I tak zostałem "Bolcem". (Tygodnik Powszechny, 17 sierpnia 2003)
Praca w okresie okupacji
Pracował jako kelner w barze "Mały" w Al. Jerozolimskich - naprzeciwko Dworca Głównego. Biegła znajomość języka niemieckiego ułatwiła mu otrzymanie posady kelnera w niemieckich wagonach restauracyjnych "Mitropa". Dzięki tej pracy miał "mocne" dokumenty i stałą przepustkę nocną.
Adres przed Powstaniem Warszawskim
Warszawa ul. Żelazna 41 m.86
Oddział
Armia Krajowa - zgrupowanie "Radosław" - batalion "Parasol" - 2. kompania - III pluton - dowódca
Szlak bojowy
Wola - Stare Miasto - kanały - Śródmieście Północ - Śródmieście Południe (szpitale). Od godziny "W" dowodził III plutonem podczas jego walk przy oczyszczaniu i obronie Woli. 5 sierpnia prowadził kontrnatarcie w rejonie pl. Kercelego, gdzie pojawiły się pierwsze oddziały policji (grupa Reinefartha). Następnego dnia walczył w obronie Cmentarza Kalwińskiego. Po przejściu batalionu "Parasol" do odwodu Grupy "Północ" walczył w rejonie wschodniej części ruin getta.
Odniesione rany
Ciężko ranny 14 sierpnia 1944 r. odłamkami granatnika na wysuniętym stanowisku w ruinach dawnego getta. Odłamki strzaskały staw kolana prawej nogi, wyrwały mięśnie lewego ramienia. Przeniesiony na kwatery batalionu w Pałacu Kraińskich, gdzie doktor "Maks", orzekł, że rękę trzeba będzie amputować. Ranny nie zgodził się na operację. W papierowych opatrunkach wyniesiony przez "Kamę" i "Tinę" do szpitala polowego przy ul. Nowomiejskiej, skąd 31 sierpnia - znowu pod opieką "Kamy" - przeszedł kanałami do Śródmieścia, w grupie rannych i jeńców. Umieszczony w szpitalu polowym przy ul. Wilczej. Tam odnaleziony przez okupacyjnego kolegę inż. Stanisława Floriana, który zabrał go do swojego mieszkania. Tuz przed kapitulacją ponownie trafił do szpitala powstańczego, tym razem przy ul. Mokotowskiej 55 i z nim - już jako jeniec - pojechał do niewoli.
Odznaczenia
Krzyż Walecznych, Krzyż Virtuti Militari V klasy, Krzyż Armii Krajowej, Warszawski Krzyż Powstańczy
Losy po Powstaniu
Niewola niemiecka - jeniec Stalagu IV B Zeithain. W obozowym lazarecie, z pomocą jeńców włoskich uczył się języka włoskiego. Po wyzwoleniu, wraz z dowódcą "Parasola" kpt. "Pługiem" wyruszył do Warszawy.
Losy powojenne
Po dotarciu do Warszawy został ostrzeżony przez dozorczynię jego kamienicy przy ul. Żelaznej 41, że jest intensywnie poszukiwany przez funkcjonariuszy UB. Od niej też dowiedział się, że żony Jadwigi - poślubionej w 1942 r. - nie ma i nie wiadomo, co się z nią stało. Po kilku dniach, z kolegą z "Parasola" Zygmuntem Lutykiem "Grafem", ruszył w drogę powrotną na Zachód. Przeszli przez "zieloną granicę". Pokonując bez pieniędzy i dokumentów Czechosłowację, dotarli do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Z Flossenburga zostali skierowani do 2. Korpusu Polskiego we Włoszech. Tam został zastępcą dowódcy plutonu zmotoryzowanego batalionu komandosów mjr. Władysława Smrokowskiego. Po pewnym czasie uzyskał zgodę władz wojskowych na rozpoczęcie studiów. Przez rok studiował ekonomię na Uniwersytecie Rzymskim. Wówczas postanowił ruszyć po żonę - do Polski... W 2. Korpusie nie czyniono mu trudności, choć pomysł był bardzo ryzykowny. Dano mu nawet pewne kontakty na Czechosłowację i jakieś adresy w Polsce. Znowu przez "zieloną granicę" dotarł do Szczecina, w którym odnalazł żonę. Tą samą trasą powrócili do Włoch. Po przerzuceniu 2. Korpusu Polskiego do Anglii został zdemobilizowany. Zapisał się na wyjazd do Kanady. W tym czasie miał już dwóch małych synów. Ostatecznie rodzina Chojków dotarła do Kanady w 1951 roku. Początkowo był bufetowym na przystani jachtowej, pracował w pralni i wytwórni damskiej konfekcji. Dorywcze zajęcia nie pozwalały żyć na średnim poziomie. Jego los uległ znacznej poprawie, gdy dostał pracę w fabryce lotniczej w Chattam koło Windsoru. Zarabiał dobrze i mógł sobie pozwolić na działalność w organizacjach polonijnych. Pomagał organizować polską szkołę, bibliotekę i polski chór. Gdy rodzina powiększyła się - miał już trzech synów i córkę - za wszystkie oszczędności kupił farmę w osadzie Arbor Vitae (250 km od Winnipegu i 20 km od granicy kanadyjsko-amerykańskiej). Na 700 hektarowej farmie hodował bydło specjalnej odmiany. W 1988 r. po raz pierwszy od 1946 r. odwiedził Polskę. Odszukał dawnych przyjaciół spod Arsenału i z "Parasola". Awansowany do stopnia porucznika powrócił do Kanady. Pod koniec lat 90. - po raz kolejny postanowił spakować się i wrócić na stałe do Polski. Zamieszkał w Warszawie. Awansowany do stopnia kapitana. Brał czynny udział w życiu Środowiska Żołnierzy Batalionu "Parasol". Uczestniczył w kolejnych rocznicach Akcji pod Arsenałem i wybuchu Powstania Warszawskiego.
Miejsce śmierci
Warszawa
Zaproponuj zmiany w biogramie Zaproponuj Nowy biogram