Już wkrótce poznamy laureatów VIII edycji Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody”

31.03

Kapituła nagrody wyłoniła zwycięzców w trzech kategoriach. Ich nazwiska poznamy podczas uroczystej gali, która odbędzie się 31 marca.

31 marca 2019 r. poznamy laureatów w trzech kategoriach: „wyjątkowy czyn”, „całokształt dokonań oraz godna naśladowania postawa życiowa”, a także „wyróżniająca się akcja lub inicjatywa społeczna zakończona sukcesem”. Honorowe wyróżnienie przyznawane jest osobom, które są zaangażowane w działalność na rzecz drugiego człowieka. Statuetki zostaną wręczone po raz ósmy. W tym roku do nagrody zostało zgłoszonych 84 kandydatów. Honorowy patronat nad uroczystością objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Nagroda ustanowiona przez Muzeum Powstania Warszawskiego jest wyróżnieniem dla współczesnych bohaterów, którzy bez względu na trudności i niepowodzenia kierują się w życiu zasadami podobnymi do tych wyznawanych przez pokolenie Powstańców. To nagroda przeznaczona dla osób, które bezinteresownie robią coś wyjątkowego dla innych, a ich postawa może stanowić przykład dla młodych ludzi.

Do konkursu zostało zgłoszonych 84 kandydatów:

  • w kategorii Całokształt dokonań oraz godna naśladowania postawa życiowa: 48 kandydatów;
  • w kategorii Wyróżniająca się akcja lub inicjatywa zakończona sukcesem: 27 kandydatów;
  • w kategorii Wyjątkowy czyn: 9 kandydatów.

 

Zgłoszenia kandydatów napływały z całej Polski, m.in. z: Białegostoku, Dębicy, Gliwic, Koszalina, Poznania, Raciborza, Rogoźna Wielkopolskiego, Rudołtowic k. Pszczyny, Rzeszowa, Warszawy. Pomoc kandydatów jest skierowana oprócz ośrodków lokalnych, także do Polonii na wschodzie – dość wymienić Wilno, Wileńszczyznę, Białoruś.

Kapituła wyłoniła następujących nominowanych:

w kategorii „Całokształt dokonań oraz godna naśladowania postawa życiowa”

Wanda Gawron – emerytowana nauczycielka z Radomska. Od 2004 roku prowadziła w swoim domu pogotowie rodzinne, od śmierci męża (w 2005 roku) zajmując się tym w pojedynkę. Od 2010 roku tworzy wielodzietną rodzinę zastępczą. Opiekowała się 92 dzieci, w tym również niepełnosprawnymi ruchowo; cztery dziewczynki mieszkają z nią do dziś. Swoim wychowankom ofiarowuje akceptację, zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa. Wspiera dzieci w rozwoju psychofizycznym oraz osobowym, pomaga im zdobyć edukację, uczy ich, jak nawiązywać koleżeńskie relacje i utrzymywać więzi rodzinne. Chętnie dzieli się wiedzą i doświadczeniem z innymi rodzinami zastępczymi.

Paweł Grabowski – lekarz, kilka lat temu zrezygnował z pracy zawodowej w Warszawie i wyjechał na Podlasie, gdzie założył Hospicjum Domowe Proroka Eliasza w Nowej Woli – profesjonalny zespół lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów i wolontariuszy opiekujących się chorymi terminalnie w ich domach. Obecnie pod ich opieką jest ponad 30 osób z okolicznych wsi. Fundacja Podlaskie Hospicjum Onkologiczne, którą założył i której jest prezesem, buduje hospicjum stacjonarne. Ponadto pan Paweł współpracuje z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Studentów Medycyny IFMSA-Poland (oddział w Białymstoku), zarażając przyszłych lekarzy misją niesienia pomocy nieuleczalnie chorym ludziom mieszkającym na ubogich terenach wiejskich.

Irena Stankiewicz – emerytowana polonistka z Białegostoku. 18 lat temu założyła Stowarzyszenie „Otwarty Dom” – Pomoc Polskim Dzieciom na Wschodzie, które organizuje przyjazdy polskich dzieci z obwodu wileńskiego do Polski, wspiera domy dziecka i ubogie rodziny na Litwie, urządza zbiórki żywności, środków czystości, zabawek, odzieży, wspiera swoją działalnością hospicja oraz noclegownie. Prowadzona przez stowarzyszenie akcja zapraszania dzieci na święta rozprzestrzeniła się na cały kraj; rodziny pomagają dzieciom także na późniejszych etapach życia. Dzięki staraniom i determinacji pani Ireny dzieci mogą wreszcie doświadczyć ciepła rodzinnego, wiele z nich otrzymuje szansę na lepsze jutro – wychodzą z nałogów lub rozpoczynają studia w Polsce.

Marek Śliboda – założyciel firmy Marco i Fundacji Marco Pomaga w Gliwicach. Większość środków z budżetu charytatywnego fundacji trafia do mieszkańców Gliwic i okolic (w 2017 roku – 700 tys. zł). Pan Marek promuje społeczną odpowiedzialność biznesu, wspiera społeczność lokalną. Ponad dwa lata temu zainicjował powstanie Pracowniczego Funduszu Marco Pomaga, w ramach którego każdy pracownik jego firmy przekazuje na cele charytatywne 1,5% swoich zarobków. Pracownicy dzielą się także swoją wiedzą i doświadczeniem m.in. w ramach projektu edukacyjnego Marco Business School. Współpracują z lokalnymi organizacjami pozarządowymi, włączają się w różne inicjatywy, takimi jak remont rodzinnego domu dziecka, warsztaty terapii zajęciowej czy zajęcia dla małych pacjentów szpitalnego oddziału onkologii.

ks. Mirosław Tosza – ponad 20 lat temu stworzył dla osób bezdomnych i odrzuconych Wspólnotę Betlejem w Jaworznie. Obecnie w odremontowanym wspólnymi siłami domu wraz z księdzem mieszka 20 osób. Powstała pracownia rękodzielnicza, która zapewnia utrzymanie mieszkańcom wspólnoty. Wspólnota Betlejem to również prężnie działające i otwarte dla wszystkich miejsce spotkań, wernisaży oraz warsztatów. Ksiądz przybliża mieszkańcom Jaworzna problemy ubogich, w tym kwestię nałogów. Jest pełen inicjatywy i niekonwencjonalnych pomysłów – zorganizował np. pielgrzymki do Francji na minitraktorach czy pielgrzymki rowerowe do Rzymu, Grecji i Izraela. Nikomu nie odmawia pomocy. Wielu alkoholikom pomógł pokonać nałóg i pokazał sens życia. Dał zajęcie, wskazał cel oraz sprawił, że odzyskali poczucie własnej wartości. 

w kategorii „Wyjątkowy czyn”

Mirosława Gruszczyk – prowadząca gospodarstwo rolne w Rudołtowicach koło Pszczyny. Przyjęła do domu siostry Tamarę i Marię – Ukrainki z poważnymi złamaniami po potrąceniu przez samochód. Po pobycie w szpitalu siostry zostały bez pieniędzy, pracy i mieszkania. Nie znały języka polskiego, nie miały za co uregulować rachunku za leczenie. 46-letnia Tamara była niesamodzielna po operacji, a 56-letnia Maria poruszała się o kulach. Gdy tylko pani Mirosława dowiedziała się o dramatycznej sytuacji sióstr, przyjęła do siebie Marię, a zaraz potem – na prowizorycznych noszach – przetransportowała do swojego domu Tamarę. Bezinteresownie opiekowała się nieznajomymi kobietami przez około pięć miesięcy – żywiła je, organizowała im leczenie i rehabilitację, pomoc prawników. Jej wsparcie nie zakończyło się wraz z wyjazdem sióstr do domu. 

Maurycy Kulesza – dwunastolatek z Warszawy. We wrześniu ubiegłego roku udzielił profesjonalnej pomocy starszemu zakrwawionemu mężczyźnie, który zasłabł. Chłopiec ma zawsze przy sobie apteczkę, gdy jeździ na rowerze, dzięki czemu mógł opatrzyć ranę mężczyzny. Następnie wezwał pomoc. Cierpiącego na alzheimera osiemdziesięciolatka odnalazła poszukująca go od kilku godzin rodzina. Bliscy pana Jana byli pod ogromnym wrażeniem chłopca – jego empatii, odwagi i profesjonalnego wykonania czynności ratowniczych, co podkreśla córka starszego mężczyzny, która jest lekarzem.

Bogusław Magrel – alpinista z Żor, w latach 2000–2016 prezes Polskiego Klubu Alpejskiego, zdobywca szczytów m.in. w Himalajach, Pamirze, Tienszan, Andach oraz Kaukazie. W 2005 roku wraz z Radosławem Juszczykiem (zginął w 2011 roku) zrezygnował ze zdobycia szczytu Pik Pobiedy (7439 m), by ratować zespół rosyjskich alpinistów porwanych przez lawinę. Uratował życie czterem wspinaczom, odkopując ich ze śniegu. Ryzykował własnym życiem, bo w każdej chwili mogła runąć kolejna lawina.

Marek Morawski – emerytowany funkcjonariusz straży granicznej z Nowego Targu. Latem ubiegłego roku wskoczył do rwącego Białego Dunajca, by ratować tonącą dziewczynkę i jej babcię. Zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, dlatego tuż przed akcją zadzwonił do żony, by ta wezwała pomoc i odpowiednie służby. Udało mu się wyciągnąć z wody zarówno dziecko, jak i starszą panią. Do czasu przyjazdu pogotowia reanimował kobietę. Wcześniej dwukrotnie wyciągał z wody i reanimował osoby, które topiły się m.in. na progach wodnych w Nowym Targu.

Bartosz Smolarczyk – oficer Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie. Podczas urlopu w Łazach nad Bałtykiem ruszył na pomoc tonącym, którzy weszli do wody wbrew całkowitemu zakazowi kąpieli. W akcji ratowniczej brali też udział inni, którzy dotarli później. Mimo wzburzonego morza pan Bartosz wyciągnął jednego z tonących na brzeg; uratował nastolatkowi życie. Sprawa wyszła na jaw, gdy do komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie zadzwonił komendant z Koszalina, aby podziękować za czyn jaworznickiego strażaka.

w kategorii „Wyróżniająca się akcja lub inicjatywa społeczna zakończona sukcesem”

Adrian Beściak – dwudziestoczterolatek z Rzeszowa, który od ośmiu lat porusza się na wózku inwalidzkim. Instruktor Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Organizator akcji „The Best Trip. W drodze po pomoc”, w ramach której łączy miłość do sportu z pomaganiem. Inicjatywa polega na podróżowaniu na wózku po Europie i zbiórce pieniędzy na konkretny cel charytatywny. W ten sposób Adrian zbiera fundusze na rehabilitację dzieci, wózki specjalistyczne, a nawet budowę rodzinnego domu dla dwunastoletniego Kuby. Przed wypadkiem Adrian trenował sporty walki, zdobywał medale. Po wyjściu ze szpitala uczył się nowego życia, pokonywania barier architektonicznych, niezależności. Wkrótce sam postanowił pomagać innym – w dwójnasób: materialnie i inspiracyjnie, udowadniając, że warto nieść pomoc bardziej potrzebującym, a wózek inwalidzki to nie przeszkoda, tylko kolejny środek transportu.

Artur Nowak-Gocławski – ekspert rynków finansowych z Warszawy, prezes firmy ANG Spółdzielnia, prezes zarządu Koalicji Prezesi – Wolontariusze. Inicjator projektu „Nienieodpowiedzialni”, w ramach którego promuje postawy odpowiedzialnego biznesu, głównie w branży finansowej i ubezpieczeniowej. „Nienieodpowiedzialni” to konferencje, portal internetowy i publikacje poruszające temat etyki, odpowiedzialności społecznej oraz odpowiedzialnej sprzedaży. Pan Artur propaguje działalność biznesową prowadzoną w zgodzie z zasadami prawdomówności i uczciwości. Z jego inicjatywy powstał program wolontariatu pracowniczego „Będę, kim zechcę”, którego uczestnicy prowadzili warsztaty dla dzieci i młodzieży dotyczące finansów oraz odpowiedzialnej przedsiębiorczości.

siostra Michaela Rak – członkini Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Po wieloletnim prowadzeniu Hospicjum św. Kamila w Gorzowie Wielkopolskim podjęła misję zorganizowania od podstaw pierwszego stacjonarnego hospicjum na Litwie. Odremontowała zrujnowany budynek, w którym znalazło się miejsce dla 14 łóżek. Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki działa w Wilnie od 2009 roku. Ostatnio udało się uzyskać pozwolenie na stworzenie oddziału dla dzieci. Pacjentami hospicjum są zarówno Polacy, jak i Litwini. Siostra Michaela opiekuje się ludźmi cierpiącymi na raka, pomaga obłożnie chorym, daje im możliwość godnej śmierci. 

Andrzej Tomczyk  nauczyciel oraz wychowawca w Zakładzie Poprawczym i Schronisku dla Nieletnich w Raciborzu. Angażuje się w pielęgnowanie pamięci historycznej wśród lokalnej społeczności. Realizuje autorską akcję „Cichociemny Frez” upamiętniającą porucznika Armii Krajowej, Eugeniusza Chylińskiego „Freza”, który spoczywa w Raciborzu. Pomysłodawca i organizator Biegu Polaka Małego, Biegu Cichociemnych czy obozu patriotyczno-survivalowego dla dzieci. Identyfikuje groby weteranów AK i opiekuje się nimi. Wspiera kombatantów. We wszystkie akcje włącza swoich młodych podopiecznych, ucząc ich zaangażowania społecznego i działalności na rzecz potrzebujących. 

Janusz Wardak  absolwent lingwistyki stosowanej z Warszawy, ojciec dziesięciorga dzieci. Przez kilkanaście lat związany z branżą informatyczną, były dyrektor Szkoły Podstawowej „Żagle” Stowarzyszenia Sternik. Współzałożyciel i moderator działającej od 15 lat Akademii Familijnej, doradca rodzinny, autor licznych artykułów na temat wychowania oraz relacji małżeńskich i rodzinnych. Wraz z żoną prowadzi warsztaty i wykłady o tematyce rodzinnej. Autor kilku kampanii społecznych, m.in. „Smartfon dla dziecka – przemyśl to!” czy „Mniej ekranu, więcej rodziny”.

Laureatów poznamy 31 marca 2019 roku podczas uroczystości finałowej VIII edycji Nagrody Jana Rodowicza „Anody”.

Uroczystość będzie transmitowana na w TVP1 od godz. 13.00.

Mecenasem Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody” jest Fundacja PKO Banku Polskiego.

Patronat medialny sprawuje TVP 1, Polskie Radio Jedynka, Radio Dla Ciebie, portal NGO.PL oraz AMS.

Partnerem akcji jest Stowarzyszenie Gazet Lokalnych, Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce oraz Stowarzyszenie Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL.

Wyboru nominowanych i laureatów dokonuje Kapituła Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody”, w której zasiadają: ks. Andrzej Augustyński, płk Piotr Gąstał, Anna Gołębicka, dr Dariusz Karłowicz, Paweł Łukasiak, Jan Rodowicz, Jakub Wygnański, Jacek Dębicki i Damian Zadeberny.

 

Jan Rodowicz ps. Anoda (ur. 7.03.1923 r. w Warszawie, zamordowany 7.01.1949 r. w siedzibie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie) – harcerz, żołnierz AK, porucznik. Dorastał w rodzinie o patriotycznych tradycjach, co w połączeniu z działalnością w harcerstwie oraz nauką w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. S. Batorego ukształtowało go wspaniałym człowiekiem i bohaterem  swoich czasów. W czasie wojny zaangażował się w działalność konspiracyjną w Szarych Szeregach, walczył w bat. „Zośka” Armii Krajowej. Przeszedł jeden z najcięższych szlaków bojowych Powstania, walcząc na Woli, Starym Mieście i Czerniakowie. Był ciężko ranny, odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Po zakończeniu leczenia na początku 1945 r. nawiązał kontakt z kolegami z Batalionu „Zośka”, włączając się w działalność antykomunistyczną i niepodległościową. Został dowódcą oddziału dyspozycyjnego szefa Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych. W sierpniu 1945 r. po rozwiązaniu DSZ wrócił do Warszawy. Zajął się ewidencją poległych i zaginionych z Batalionu „Zośka”, zachęcał kolegów do gromadzenia materiałów historycznych i pisania wspomnień związanych z oddziałem. 24 grudnia 1948 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa, zginął 7 stycznia 1949 r., po brutalnym śledztwie. Do dziś nie została ustalona przyczyna jego śmierci.

Zobacz także

Nasz newsletter