dr Michał Tomasz Wójciuk
Jakie obrączki ślubne zakładali nowożeńcy podczas Powstania Warszawskiego? Przecież o jubilerze nikt wtedy nawet nie marzył. W sierpniu i wrześniu 1944 roku ślub wzięło ok. 50 zakochanych par. Może więcej, ale dowodów na to nie ma. O historiach miłosnych sprzed ponad 80 lat dziś przypominają nam pamiątki. Takie jak sześć bezcennych obrączek znajdujących się w zbiorach Muzeum Powstania Warszawskiego.
Dzień zaślubin, 13 sierpnia 1944 roku, Bolesław Biega „Pałąk” opisywał jako bardzo szczęśliwy. Ojciec pana młodego na początku był przeciwny. Jednak syn wytłumaczył mu, że oboje z narzeczoną Alicją Treutler „Jarmuż” znają się i kochają od kilku lat, a przecież następnego dnia mogą zginąć, więc wszystkie reguły sprzed wojny nie mają znaczenia.
Był to jeden z pierwszych ślubów powstańczych. Z powodu uwiecznienia ceremonii na taśmie filmowej i fotograficznej państwo młodzi stali się znanymi postaciami. Film z uroczystości ślubnej Biegów puszczano w kinie Palladium dwa dni po ich ceremoni.
Ołtarz polowy został ustawiony w sklepie przy ul. Moniuszki 11 na belach papieru. Pożyczoną kurtkę mundurową pana młodego z trudem wciągnięto na jego ramię, które było całe w gipsie. Panna młoda przybyła w asyście sześciu druhen i miała bukiet białych mieczyków (gladioli). Ze względu na niemiecki atak na pozycje kompanii Batalionu „Kiliński”, w której służył Bolesław, nikt z jego najbliższych kolegów nie mógł wziąć udziału w ceremonii. Pojawili się natomiast filmowcy z Referatu Filmowego Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, która stacjonowała nieopodal, w klubie Adria. W związku z tym cały ślub został zarejestrowany i sfotografowany, mimo niezadowolenia batalionowego kapelana, księdza Wiktora Potrzebskiego „Cordy”. W trakcie ceremonii państwo młodzi wymienili obrączki – mosiężne kółka od zasłon.
Nowożeńców oraz gości weselnych, czyli pacjentów szpitala, gdzie przed ślubem leżał Bolesław, i kolegów, którzy zdołali przybyć na uroczystość, poczęstowano posiłkiem w postaci puszek z sardynkami, francuskiego pasztetu i biszkoptów – smakołyki te zostały przechwycone przez Powstańców podczas odbijania Poczty Głównej z rąk Niemców. Toast wzniesiono wódką.
Następnie państwo młodzi, przechodząc pod barykadą z powodu ostrzału, wrócili do siedziby swojej kompanii na Poczcie Głównej (Plac Napoleona; obecnie Plac Powstańców Warszawy), gdzie odbyło się kolejne przyjęcie.
Zdjęcia ze ślubu Biegów ukazały się też w powstańczej prasie, a po wojnie – w książkach o Powstaniu Warszawskim. Fragmenty nagrań pokazywano w amerykańskiej telewizji w 1976 roku, w filmie opowiadającym o warszawskich wydarzeniach z 1944 roku.
W dniu ceremonii panna młoda miała 20 lat, a jej wybranek był o dwa lata starszy. Alicja i Bolesław Biegowie byli małżeństwem przez 75 lat, aż do śmierci Alicji 20 września 2019 roku (miała 96 lat). Bolesław zmarł 18 maja 2023 roku w wieku 100 lat.
Podczas Powstania związki małżeńskie zawierali głównie młodzi ludzie, żołnierze z sanitariuszkami lub łączniczkami, najczęściej pełniący służbę w tym samym oddziale. Zazwyczaj podaje się, że podczas 63 dni Powstania Warszawskiego zawarto od kilkudziesięciu do nawet 300 ślubów, jednak brakuje na to dowodów. Nie wszystkie obrączki doczekały do naszych czasów. Wiele zgubiono, inne uległy zniszczeniu. Tak samo jest z dokumentami i świadectwami.
Szacunki te są zawyżone – wątpliwa jest liczba 300 ślubów. Pierwsze zaślubiny w Śródmieściu odbyły się 12 sierpnia 1944 roku, a zatem – żeby uzyskać liczbę 300 – do końca walk musiałoby się odbywać ok. 6 ślubów dziennie. Co jest bardzo mało prawdopodobne. Najwięcej ceremonii zaślubin, kilkanaście, według ustaleń Marceliny Koprowskiej odbyło się w śródmiejskiej parafii Wszystkich Świętych przy Placu Grzybowskim (ostatni 27 września 1944 roku). Na Starym Mieście do 30 sierpnia 1944 roku poświadczonych jest tylko kilka ceremonii. Podobnie na Żoliborzu do 6 września 1944 roku.

Ślub sanitariuszki Alicji Treutler „Jarmuż” i plut. pchor. Bolesława Biegi „Pałąka” w kaplicy przy ul. Moniuszki 11. Ceremonię odprawia ks. Kpt. Wiktor Potrzebski „Corda”, 13 sierpnia 1944 roku, fot. Eugeniusz Lokajski „Brok”, ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
W książce „Służba duszpasterska Armii Krajowej w Powstaniu Warszawskim” (1996) pod redakcją prof. Piotra Matusaka czytamy, że w Powstaniu małżeństwo zawarło kilkadziesiąt par. Zajmująca się tym tematem Maria Krawczyk w 2001 roku napisała, że „śluby w Powstaniu nie przybrały nigdy powszechnego charakteru”. Także w nieopublikowanym opracowaniu z 2012 roku Ewa Berbecka na podstawie źródeł metrykalnych z parafii warszawskich udokumentowała tylko 48 powstańczych ślubów. Marcelina Koprowska w publikacji o życiu religijnym (2022) przedstawiła dane na temat 52 ceremonii, ale wzięła pod uwagę kilka ślubów z 1 sierpnia, a najpewniej były to śluby zawarte przed Godziną „W” – ceremonie w czasie pierwszych walk są mało prawdopodobne.
W powstańczych ślubach fenomenem nie jest liczba, a samo zjawisko – młodych, którzy chcieli zawrzeć związek małżeński pomimo toczącej się w mieście bitwy.
Komendant Okręgu Warszawa AK płk Antoni Chruściel „Monter” w rozkazie z 18 sierpnia 1944 roku (nr 19, pkt 4/IV) regulował procedury zaślubin polskich żołnierzy. Tych, którzy zawarli małżeństwo, zobowiązano do przekazania do Komendy Okręgu AK dokładnych danych meldunkowych: personaliów, adresów zamieszkania przed Powstaniem i obecnych przydziałów służbowych. Konieczne było nazwisko kapelana i to, komu podlegał.

W zbiorach Muzeum Powstania Warszawskiego znajdują się cztery odręczne świadectwa ślubu dokumentujące powstańcze ceremonie zaślubin. Powyżej świadectwo Wandy Chmielewskiej i Mikołaja Siecińskiego, którzy wzięli ślub 8 września 1944 roku. Dokument wystawiono 24 września, podpisał go naczelny kapelan AK, ks. płk. Stefan Kowalczyk „Biblia”
Nie tylko Biegowie opisani na początku mieli nietypowe obrączki. Biżuteria ślubna Powstańców często nie była wykonana z cennych metali, choć kupowano ją za wysoką cenę (czasem dostawano). Niekiedy robiło się obrączki z różnych przedmiotów wojskowych, takich jak łuski po nabojach czy łożyska. Brano to, co było pod ręką. Na przykład przelotki do firan i zasłon. Zdarzało się, że każda obrączka była z innego materiału. Niekiedy zadowalano się jedną obrączką, którą nosiła kobieta, a były też przypadki zaślubin bez obrączek.
Stalowe obrączki Cecylii Tomiry Pakowskiej „Mirki” i ppor. Stanisława Swinarskiego „Sułtana” wykonano z łusek po pociskach w rusznikarni przy ul. Poznańskiej 12. Oprócz nich w Muzeum jest przechowywane świadectwo ślubu pary, wystawione 3 października 1944 roku i podpisane przez powstańczego kapelana, ks. Mieczysława Mieleckiego „Mietka”.

Obrączki Cecylii i Stanisława Swinarskich wykonane z łusek po pociskach, fot. Katarzyna Stefanowska, ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego

Świadectwo ślubu Cecylii i Stanisława Swinarskich z 3 października 1944 roku, ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Obrączka łączniczki Oddziału II Informacyjno-Wywiadowczego Komendy Głównej AK Grażyny Gilewicz „Grażyny”, która 23 września 1944 roku stanęła na ślubnym kobiercu z kolegą z oddziału, por. Maciejem Brochockim „Luśniakiem”, jest srebrna i oryginalnie zdobiona.
Ceremonię odprawił ks. Stefan Piotrowski „Jan I”. Obrączkę kupiono dla Grażyny. Maciej nie miał swojej. Uroczystość odbyła się w kaplicy przy ul. Wilczej. Panna młoda ubrała się w zamszową kurtkę, na nogach miała cienkie pończochy, w ręku trzymała pelargonię. Potem odbyło się przyjęcie, a w menu znalazły się: „kluski kładzione z ciemnej mąki i z puszki był szpinak” oraz alkohol.

Obrączka Grażyny Brochockiej „Grażyny”, ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Łączniczka Zgrupowania „Chrobry II” Barbara Brudek „Głowacka”, „Iza” w chwili podjęcia decyzji o zamążpójściu nie skończyła jeszcze 18 lat. Jako nieletnia musiała otrzymać zgodę dowództwa AK. Jej narzeczonym był Jan Rytel „Iza”. Władze wojskowe nie miały zastrzeżeń, więc zakochani zgłosili się do dominikanina o. Michała Czartoryskiego OP „Ojca Michała”, który celebrował nabożeństwo 27 sierpnia 1944 roku w kościele przy ul. Tamka. Młodej parze pozostał w pamięci szpaler kolegów z 3. kompanii Zgrupowania „Konrad” Grupy Bojowej „Krybar” stojących ze skrzyżowanymi karabinami, przez który zakochani szli do ołtarza. Potem były życzenia bliskich oraz obcych ludzi i prezent w postaci 5 kg końskiego mięsa, które odpowiednio przyrządzone razem z ziemniakami uświetniło przyjęcie weselne. Posiłek umilała gra na pianinie.
Metalowe obrączki państwa Rytlów nie były jednakowe. Panna młoda swoją dostała od nieznanej kobiety, a narzeczony kupił większą za wysoką sumę od nieznajomego. Choć nie były z kruszcu – jak wspominała po latach „Iza” – to jedne z najcenniejszych pamiątek.

Obrączki Barbary i Jana Rytlów pobłogosławione przez o. Michała Czartoryskiego OP „Ojca Michała” 27 sierpnia 1944 roku, fot. Michał T. Wójciuk, ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Maria Nowotna „Róża” i Jan Walc „Jasio”, bohaterowie pierwszego powstańczego ślubu z 12 sierpnia 1944 roku, posłużyli się obrączkami wykonanymi z łożyska karabinu maszynowego. Swoje obrączki nosili też po wojnie – do momentu, w którym skóra na dłoniach zaczęła im się odbarwiać na kolor zielony. Zmiana obrączek nie wpłynęła na związek. Spędzili ze sobą całe życie.
Słynny kurier z Warszawy, por. Zdzisław Jeziorański „Jan Nowak”, i jego wybranka, Jadwiga Wolska „Greta”, podczas ślubu 7 września 1944 roku wymienili się zegarkami. On jej dał Omegę, a ona jemu – mały zegarek należący do jej siostry, Barbary Wolskiej „Juli”, która zginęła trzy tygodnie wcześniej. Żadnych obrączek nie mieli Maria Huber „Marianna” i st. strz. pchor. Kazimierz Piechotka „Jacek”, którzy pobrali się na początku września 1944 roku. Sanitariuszka z Batalionu „Zaremba-Piorun” Danuta Gnass „Danka” 29 sierpnia 1944 roku wzięła ślub ze Zbigniewem Piotrowskim obrączką swojego teścia, która została uprzednio odpowiednio pomniejszona do rozmiarów jej palca. Po wojnie nie pamiętała już, co włożyła na palec męża. Łączniczka kanałowa Danuta Koziej „Magda”, po mężu Wrzosińska, była podczas Powstania na ślubie koleżanki – nowożeńcy obrączki zrobili sobie z „jakichś blaszek”. Zofia Mac, po mężu Szczepańska, „Zosia” z Grupy Artyleryjskiej „Granat”, która 20 sierpnia 1944 roku wychodziła za mąż, nie przykładała wagi do obrączek: „mąż kupił jakieś, był brąz, ale były”. Ślubną obrączkę z tombaku (stop ponad 80 proc. miedzi i cynku) miał strz. Janusz Skowroński „Wron” z Pułku AK „Baszta”.

Obrączka Janusza Skowrońskiego „Wrona”, ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
***
Ocalone powstańcze obrączki ślubne to piękne pamiątki, które skrywają historie wielkich miłości, a także determinacji, pomysłowości, młodzieńczej ekscytacji, niepewności, przekory, potrzeby ucieczki od rzeczywistości, woli życia, wiary i nadziei.
:: Co znajduje się w zbiorach Muzeum Powstania Warszawskiego?